-Chyba bardziej od ciebie-mruknął.
Spojrzałam na niego z lekkim poirytowaniem.
-Dobrze, ale najpierw mi pokaż..-przerwałam na chwilę- ..co umiesz-
-Jak?-zapytał basior.
Zawołałam Sun'a, wraz z nim przyleciały trzy inne smoki.
-Masz tu trzy smoki, każdy z innym żywiołem- zaczęłam.
-No raczej widzę-mruknął.
-Masz je pokonać...każdego inną taktyką-
-Tu jest smok natury...

...smok ognia...

... i smok wody...

...Zobaczymy czy sobie poradzisz.-lekko się uśmiechnęłam i wróciłam na skałę. Sun usiadł obok mnie przyglądając się basiorowi.
-To do roboty-mruknął basior. Ruszył w stronę pierwszego przeciwnika...
<Zeus?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz